środa, 31 sierpnia 2011

Smażone surimi w sosie śliwkowym

Czasem z powodu braku czasu (tym razem - wyprawa do miasta po zakupy i bilet miesięczny) wychodzą mi przedziwne, aczkolwiek zaskakująco smaczne dania. Dzisiejsza szybka przekąska może udowodnić, że surimi nadają się nie tylko do sałatek. I co lepsze - na ciepło są równie dobre, jak na zimno (nigdy wcześniej w takiej formie ich nie próbowałam). A połączenie śliwki z czosnkiem sprawdza się w tym wypadku bardzo dobrze. Polecam sos nie tylko do smażonych paluszków krabowych :)
Czas przygotowania: 15 min.

Składniki:
(na 1 porcję)


  • 4 paluszki surimi
  • pół małej cebulki
  • 4 duże śliwki
  • łyżka octu winnego*
  • ząbek czosnku
  • 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • 1/4 łyżeczki granulowanej cebuli
  • 1/4 łyżeczki miodu
  • łyżeczka oliwy z oliwek
Przygotowanie:
  1. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz.
  2. Cebulę kroimy w kostkę.
  3. Wrzucamy cebulkę na patelnię i smażymy około minuty.
  4. Na patelnię wrzucamy surimi i smażymy dotąd, aż zmiękną, co jakiś czas przekręcając je na drugą stronę.
  5. Śliwki myjemy, obieramy, pozbawiamy pestek i kroimy w kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę.
  6. Umieszczamy je w małym garnku, zalewamy odrobiną wody i octem.
  7. Do śliwek dodajemy przyprawy. Mieszaninę zagotowujemy**, potem zmniejszamy ogień i gotujemy do momentu zgęstnienia sosu.
  8. Paluszki surimi wykładamy na talerz i polewamy gotowym sosem.
Uwagi:
  • Dla uzyskania gładszej konsystencji można  zmiksować gotowy sos.
  • *W zależności od preferencji smakowych i tego, jak bardzo kwaśnymi owocami dysponujemy, możemy zwiększyć/zmniejszyć ilość octu.
  • **Dla jednej porcji lepiej sprawdza się kuchenka mikrofalowa.
dla 1 porcji surimi z sosem
Energia 217kcal
Białko 6.48g
Tłuszcz 5.25g
Węglowodany 33.98g
Smacznego!

wtorek, 30 sierpnia 2011

Poranna kasza jęczmienna z dynią i marchewką


Dziś przyszedł czas na zmierzenie się z dynią. Efekty przeszły moje oczekiwania - kolejne sezonowe warzywo w stanie surowym, w którym się zakochałam. Dziwne, że przez całe życie bałam się próbować niektórych rzeczy, ile smaków traci się przez takie zaniechania! Zaczęłam od śniadania, a z moją nową znajomą będę się bawić w kuchni zapewne jeszcze przez kilka dobrych dni. Wypadało jednak zacząć od najważniejszego posiłku dnia, by uroczyście powitać pękatą piękność w moim menu. Wystąpiła w towarzystwie marchewki i korzennych aromatów. 
Czas przygotowania: 25 min.
Składniki:
(dla 1 porcji)

  • 1/3 szklanki kaszy jęczmiennej perłowej (około 40-50g)
  • szklanka mleka
  • pół średniego banana
  • 2 średnie marchewki
  • 50g surowej dyni
  • 3 łyżeczki serka homogenizowanego
  • łyżeczka suszonych pestek dyni
  • cynamon
  • gałka muszkatołowa
  • imbir
  • opcjonalnie: cukier lub słodzik do smaku
Przygotowanie:
  1. Mleko zagotowujemy z cynamonem, gałką muszkatołową i imbirem (oraz ewentualnie z cukrem). Do gotującego się mleka wrzucamy kaszę, zmniejszamy ogień. 
  2. Gotujemy, często mieszając, dopóki kasza nie zaabsorbuje prawie całości cieczy (około 8-10 minut).
  3. Warzywa myjemy. Marchewkę obieramy.  
  4. Dynię i marchewkę ścieramy na tarce o drobnych oczkach lub rozdrabniamy blenderem.
  5. Banana rozgniatamy widelcem.
  6. Łączymy ugotowaną kaszę, warzywa i banana. Dokładnie mieszamy (by uzyskać gładszą konsystencję, możemy mieszaninę mechanicznie zmiksować).
  7. Mieszaninę przekładamy do miseczki, dekorujemy serkiem homogenizowanym i pestkami dyni.
Uwagi:
  • Do przygotowania potrawy można wykorzystać również puree z dyni.
  • Pestki dyni warto uprażyć na suchej patelni.
Energia 431kcal
Białko 18.85g
Tłuszcz 10.81g
Węglowodany 73.56g
Smacznego!

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Makaron z kurkami i zielonym groszkiem w sosie Camembert

W tym roku pierwszy raz w życiu posmakowałam kurek. Kusiły mnie już od dłuższego czasu, nie dając mi spokoju na targowisku (tak jak i dynia, w której zakochałam się dziś od pierwszego wejrzenia. Targ to bez dwóch zdań magiczne miejsce! ;)). Jak się okazuje, kurki potrafią uszlachetnić każde danie. Tak przyrządzony makaron jest prosty i pyszny, ponadto poniżej opisane zestawienie uczyniło ze mnie miłośniczkę kurek. Chyba uzupełnię swój zapas. Najpierw jednak zmierzę się z dynią :)
Czas przygotowania: 15 min.

Składniki:      
(na 1 porcję)

  • 50g makaronu świderki (u mnie pszenny pełnoziarnisty) 
  •  40g polędwicy sopockiej
  • 1/4 szklanki zielonego groszku
  • garść kurek (ok. 60g)
  • pół szklanki maślanki
  • 20g sera Camembert (około 1/8 krążka)
  • łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  • pół łyżeczki musztardy
  • sól
  • zioła prowansalskie
Przygotowanie:
  1. Makaron gotujemy al dente, odcedzamy i przelewamy zimną wodą.
  2. Polędwicę kroimy w kostkę.
  3. Kurki oczyszczamy i wkładamy do garnka z wodą razem z zielonym groszkiem. Gotujemy dotąd, aż groszek wypłynie na powierzchnię. Zachowujemy łyżkę wody z gotowania.
  4. W garnku łączymy maślankę, musztardę i skrobię ziemniaczaną. Gotujemy na małym ogniu. Kiedy mieszanina zacznie wyraźnie gęstnieć, dodajemy ser.
  5. Sos gotujemy na małym ogniu dotąd, aż ser całkowicie się nie rozpuści.
  6. Doprawiamy sos solą i ziołami prowansalskimi.
  7. Łączymy makaron z ugotowanymi grzybami i groszkiem oraz polędwicą sopocką. Całość polewamy przygotowanym sosem.
Uwagi:
  • Danie smakuje równie dobrze w wersji wegetariańskiej - bez wędliny.
dla 1 porcji 
Energia 438kcal
Białko 25.26g
Tłuszcz 11.19g
Węglowodany 63.39g
Smacznego!

niedziela, 28 sierpnia 2011

Ekspresowy, "jednoporcjowy" chlebek bananowy


By na poczęstunek nie skusił się ktoś oprócz mnie, nie zdarzyło się chyba nigdy. Czasem jednak naprawdę nie mam czasu na pieczenie, a  ochota na coś słodkiego i domowego chodzi za mną, nie dając chwili spokoju. Bywa tak, że na pieczenie nie pozwala temperatura (kiedy na dworze trzydzieści stopni w cieniu, nagrzania kuchni nie wybaczyłby mi chyba żaden z domowników).  W takich wypadkach jedynym ratunkiem jest kuchenka mikrofalowa. Szybka, mała, komfortowa. I smaczne rzeczy możemy w niej wyczarować. Szczególnie wtedy, kiedy mamy pod ręką miękkiego, słodkiego banana. Zanim go zamrozimy (mrożone banany... pycha!), możemy zaserwować sobie ekspresowy chlebek bananowy. W formie muffiny, bułeczki czy mikro-bochenka - to już zależy od inwencji twórczej i dostępnych narzędzi.
Czas przygotowania: 5 min.
Składniki:
  • 3 łyżki pełnoziarnistej mąki
  • szczypta soli
  • łyżka oliwy z oliwek lub innego, dowolnego oleju roślinnego
  • łyżka mleka
  • wanilia, cukier waniliowy lub aromat waniliowy
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta sody
  • opcjonalnie: do posłodzenia (słodzik, cukier biały lub brązowy, fruktoza)
Przygotowanie:
  1. W małym naczyniu łączymy mąkę, sól, sodę, proszek do pieczenia i wanilię (ewentualnie także słodzik).
  2. W drugim naczyniu mieszamy banana, tłuszcz roślinny i mleko.
  3. Łączymy suche i mokre składniki. Mieszamy je dotąd, aż uzyskamy gładką masę.
  4. Wstawiamy naczynie do mikrofalówki*. Mikrofalujemy na maksymalnej mocy przez około 60-90 sekund.**
  5. Po wyjęciu ciastka z kuchenki mikrofalowej odstawiamy je jeszcze na 5-10 minut do ostygnięcia i pełnego "związania się" ciasta.
Uwagi:
  • *Jeśli nie dysponujemy kuchenką mikrofalową, możemy upiec ciastko w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 st. C. Pieczemy je przez 9-14 minut.
  • **Czas mikrofalowania zależy od maksymalnej  mocy kuchenki mikrofalowej - u mnie (800W) było to 90 sekund.
bez słodzika / z 1 łyżką brązowego cukru
Energia 227kcal/267kcal
Białko 5.61g / 5.67g
Tłuszcz 10.25g / 10.25g
Węglowodany 28.02g / 37.9g
Smacznego!

sobota, 27 sierpnia 2011

Chana Bateta, czyli ciecierzyca z ziemniakami


To już kolejny dzień kulinarnych podróży bez opuszczania domu, a nawet kuchni (ostatnio nie chce mi się nigdzie ruszać z domu; całe szczęście, że rano jest dostatecznie chłodno na to, by w ogóle się poruszać). Muszę przyznać, że smaki Indii czy Tajlandii przemawiają do mnie tak, jak śródziemnomorskie. Ciężko byłoby mi się zdecydować, który wybrać. Ciecierzyca z ziemniakami, dobrze doprawiona - taka potrawa musiała trafić w mój smak. Nad miseczką takiej potrawy można poczuć się, jak na targowisku w Bombaju. Podobno można tam znaleźć budki, serwujące między innymi tę potrawę. Potrawa nie jest trudna, a jeżeli komuś zostało trochę gorczycy i mleka kokosowego - jak znalazł, by wykorzystać te składniki.
Czas przygotowania: 35 min.
Czas całkowity: czas przygotowania soczewicy (patrz uwagi) + jw.
Składniki:
(na 2 porcje)

  • 3 duże pomidory
  • 1 i 1/2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki nasion gorczycy
  • 2 małe cebulki
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 1 łyżka mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka kminku
  • 1 i 1/2 łyżeczki kolendry
  • 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne, lub więcej do smaku
  • 1/3 szklanki mleka kokosowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • łyżeczka brązowego cukru
  • 2 duże ziemniaki
  • 1/2 szklanki ciecierzycy*
  • 2 łyżki drobno posiekanej pietruszki
  • 1 łyżeczka białego octu winnego
Przygotowanie:
  1. Pomidory kroimy w kostkę, cebulki - w plasterki. Czosnek przeciskamy przez praskę. Pomidory obieramy ze skórki i rozdrabniamy za pomocą blendera.
  2. W dużym rondelku rozgrzewamy oliwę z oliwek.
  3. Wrzucamy gorczycę i od razu przykrywamy. Czekamy około 15-20 sekund, aż nasiona przestaną "strzelać".
  4. Zmniejszamy ogień. Dodajemy cebulę, czosnek i imbir. Podsmażamy około 5 minut, ciągle mieszając, dopóki cebula nie nabierze złotego koloru.
  5. Dodajemy kminek, kolendrę i pieprz. Smażymy przez około minutę.
  6. Wlewamy wcześniej przygotowane rozdrobnione pomidory. Całość smażymy przez około 5 minut, aż zawartość rondelka zgęstnieje.
  7. Wlewamy mleko kokosowe, dosypujemy sól i cukier. Zawartość rondelka doprowadzamy do wrzenia.
  8. Dodajemy ziemniaki i ponownie zagotowujemy potrawę, po czym zmniejszamy ogień, przykrywamy rondelek i dusimy jego zawartość, dopóki ziemniaki nie zmiękną.
  9. Zdejmujemy pokrywkę i dorzucamy ugotowaną ciecierzycę oraz posiekaną pietruszkę. Całość podgrzewamy.
Uwagi:
  • *Ciecierzycę musimy najpierw namoczyć - przez 8-12 godzin, a następnie gotować przez około godzinę.
dla 1 porcji
Energia 437kcal
Białko 13.85g
Tłuszcz 17.79g
Węglowodany 47.83g
Smacznego!

piątek, 26 sierpnia 2011

Kokosowe placuszki


Przez najbliższe trzy dni kokos będzie rządził moją kuchnią. Tak, to zasługa tego okazu, który był ta trudny do zgryzienia.Na szczęście otworzył się przede mną...
Tymczasem moja młodsza siostra po raz kolejny zażądała placuszków na drugie śniadanie. Jedna z ostatnich wakacyjnych chwil, w których możemy sobie pozwolić na takie "luksusy". Już wkrótce trzeba będzie wrócić do tego wszystkiego, co tak mnie przeraża. Chyba się odzwyczaiłam od harówki ponad siły i już nie chcę do niej wracać...
Tak czy inaczej - na osłodę kokosowe pancakes.
Czas przygotowania: 25 min.
Składniki:
(na 4 porcje, 8 dużych placków)


  • 3 / 4 szklanki zwykłej mąki pszennej
  • 3 / 4 szklanki mąki razowej (u mnie z powodu braku tolerancji u niektórych domowników dla wypieków z mąką razową - całość zastąpiona zwykłą mąką pszenną)
  • 1 szklanka mleka kokosowego
  • 1 / 2 szklanki mleka
  • 1 duże jajko
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 / 4 łyżeczki soli
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 1 łyżka oliwy z oliwek+ 4 łyżki do smażenia
Przygotowanie:
  1. Przesiewamy obie mąki, sól i proszek do pieczenia do miski. Dodajemy cukier i wiórki kokosowe. 
  2. Rozkłócamy jajko i ubijamy je z mlekiem kokosowym i oliwą. 
  3. Dodajemy jajeczną mieszaninę do suchych składników i ubijamy do uzyskania gładkiej masy. Odstawiamy ciasto na 10 minut.
  4. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz.
  5. Wlewamy trochę ciasta na natłuszczoną i rozgrzaną patelnię. Smażymy przez kilka minut, dopóki na górze nie zaczną powstawać pęcherzyki. 
  6. Przewracamy i gotujemy jeszcze 2 minuty na złoty kolor. Czynność powtarzamy z resztą masy.
Uwagi:
  • Pancakes możemy podać na przykład z plasterkami banana, posypane wiórkami kokosowymi.
na 1 porcję
Energia 368kcal
Białko 9.7g
Tłuszcz 12.33g
Węglowodany 53.85g
Smacznego!

czwartek, 25 sierpnia 2011

Kokosowe curry z soczewicy


Kokos ma zapach, który działa na mnie upajająco. Jak już wiecie, kupiłam jednego, zrobiłam mleczko kokosowe, w międzyczasie narkotyzując się jego niesamowitym zapachem. Zastanawiałam się, jak można je wykorzystać. Pomysłów mam wiele, pewnie wkrótce je zrealizuję - na pewno przez następne triduum kokosowe :) Mleczko wzbogaca potrawę, dodaje "smaczek" i aromat. No i umożliwia kulinarną podróż na wschód - Indie, Tajlandia... Kuchnia azjatycka jest chyba drugą po śródziemnomorskiej, którą ubóstwiam. Albo nie. Tak naprawdę to obie są ex-aequo na pierwszym miejscu, ze względu na bogactwo smaków, i, na co jestem jeszcze bardziej wrażliwa- aromatów.
Czas przygotowania: 30 min.
Składniki:
(na 1 porcję)

  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • mała cebulka
  • pół małej, ostrej papryczki
  • 2/3 szklanki wody lub bulionu warzywnego
  • 1/3 szklanki niesłodzonego mleka kokosowego (można zrobić je samodzielnie)
  • 1/3 szklanki suchej czerwonej soczewicy
  • 1/4 cukinii
  • pół ząbka czosnku
  • imbir
  • curry
  • sól
Przygotowanie:
  1. Cebulę, papryczkę i czosnek drobno kroimy. Cukinię kroimy w kostkę.
  2. Rozgrzewamy oliwę w rondelku na średnim ogniu.
  3. Dodajemy cebulę i smażymy dotąd, aż delikatnie zbrązowieje. 
  4. Dorzucamy czosnek, imbir i curry. Smażymy przez minutę, intensywnie mieszając.
  5. Doprawiamy solą i pieprzem, intensywnie mieszamy.
  6. Dodajemy wodę lub bulion, mleczko kokosowe i soczewicę. Przykrywamy i dusimy przez około 15 minut - dopóki soczewica i cukinia nie zmiękną, kontrolując co jakiś czas zawartość rondelka i mieszając.
Uwagi:
  • Curry podajemy z ryżem, na przykład brązowym czy basmati.
Energia 385kcal
Białko 17.04g
Tłuszcz 14.66g
Węglowodany 43.7g
Smacznego! 

Domowe mleczko i wiórki kokosowe


Kokos już od dawna kusił mnie z półki w markecie. Chociaż nie miałam specjalnego pomysłu na to, co mogłabym tak właściwie z nim zrobić, dla zachowania zdrowia psychicznego (śniłby mi się po nocach, ananas jeden) postanowiłam kupić owoc. Zadowolona z zakupu wróciłam do domu. Tu zdałam sobie sprawę z faktu, że trudno będzie go otworzyć. Ciężki orzech do zgryzienia, nie ma co. Można było posłużyć się silną męską ręką, jednak z powodu chwilowej nieobecności głowy rodziny za otwieranie kokosa zabrała się delikatnie wyglądająca, acz (kiedy jest to konieczne) twarda kobieca dłoń. Udało się. Co lepsze, z efektów jej pracy można było od razu korzystać. Niniejszym otwieram kokosowe triduum (przynajmniej) :)
Składniki:
  • orzech kokosa
  • dwie szklanki gorącej wody*
Przygotowanie:
  1. Otwieramy kokosa - nakłuwamy jeden z trzech otworków na wierzchu orzecha za pomocą gwoździa. Używając młotka, wybijamy dziurkę.
  2. Do kubka zlewamy zawartość - jest to woda kokosowa (swoisty eliksir życia, bogaty w witaminy, uzupełniający elektrolity - taki naturalny Red Bull!).
  3. Kokosa delikatnie rozcinamy na dwie części (zrobiłam to za pomocą małej piły). 
  4. Ze środka wybieramy miąższ kokosa. Kroimy go w drobne kawałki i dzielimy na dwie części.
  5. Wkładamy pierwszą część do blendera i zalewamy szklanką gorącej wody. Miksujemy przez 30-45 sekund. Powtarzamy z drugą partią miąższu.
  6. Uzyskaną mieszaninę odsączamy na podwójnej warstwie gazy. W materiale pozostały wiórki kokosowe. Płyn to nasze mleczko kokosowe.
Uwagi:
  • *Możemy dodać więcej wody, by uzyskać więcej mleka o rzadszej konsystencji.
  • Mleczko jest nietrwałe, więc najlepiej zużyć je w ciągu kilku dni od przetworzenia.
  • Wilgotne wiórki kokosowe możemy wysuszyć w piekarniku lub mikrofalówce.
  • Podczas przechowywania w lodówce, na wierzchu zbierze się coś w rodzaju śmietany. Pod wpływem ciepła szybko ponownie łączy się ona z wodą.
  • Wartość energetyczna mleczka kokosowego kształtuje się w zależności od ilości dolanej wody, w granicach 110-150kcal.
A teraz może jakieś kokosowe ciasteczka? ;)

środa, 24 sierpnia 2011

Makaron z kalafiorem w sosie serowym


Zapiekanka. Dla mnie zawsze najlepsze rozwiązanie, kiedy nie mam czasu na przyrządzenie czegoś innego. Nie zajmuje aż tak dużo czasu, a może być smaczna i niebanalna. Nawet amerykański klasyk, dla wielu comfort food - mac'n'cheese. Wystarczy dodać warzywa, makaron i ciągnący się ser (szczególnie dla  zadeklarowanych seromaniaków - na przykład mnie) dopełnią całości.
Czas przygotowania: 45 min.
Składniki:
(na 4 porcje)

  • mały kalafior
  • szklanka pełnoziarnistego makaronu (najlepiej sprawdza się drobny, np. muszelki; u mnie świderki)
  • pół małej cebuli
  • 2 szklanki mleka
  • liść laurowy
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • pół szklanki tartego żółtego sera
  • papryka słodka w proszku
  • suszona natka pietruszki
  • pieprz
  • gałka muszkatołowa
Przygotowanie:

  1. Rozgrzewamy piekarnik do 220 st. C. 
  2. Cebulę drobno siekamy.
  3. W garnku gotujemy kalafior. Płuczemy go zimną wodą i osączamy, kroimy na małe różyczki.
  4. Gotujemy makaron al dente, odcedzamy.
  5. Rozpuszczamy masło. Dodajemy do niego mąkę i podgrzewamy przez około 2 minuty.
  6. W średnim rondelku zagotowujemy mleko z liściem laurowym i cebulą. Dodajemy do niego mieszaninę mączno-maślaną. Gotujemy przez około 10 minut.
  7. Dodajemy połowę przygotowanego żółtego sera oraz pieprz, gałkę muszkatołową i paprykę. Gotujemy jeszcze przez chwilę, do roztopienia sera. 
  8. Mieszamy kalafior z makaronem.
  9. Rozkładamy makaron i ser w naczyniu żaroodpornym. Zalewamy przygotowanym sosem i posypujemy pozostałym startym serem.
  10. Pieczemy przez około 20 minut.
  11. Posypujemy suszoną natką pietruszki.

dla 1 porcji
Energia 271kcal
Białko 15.06g
Tłuszcz 10.21g
Węglowodany 29.01g
Smacznego!

wtorek, 23 sierpnia 2011

Zupa z pieczonego bakłażana a'la puree z pomidorem


Ostatnio stanowczo za często używam blendera. Więcej, stanowczo za często wykorzystuję bakłażana i cukinię. Wybaczcie mi - tak uwielbiam te warzywa, że przeraża mnie myśl, że już wkrótce nie będę się mogła nimi cieszyć. Na razie romansuję z nimi nieustannie, przebywając z nimi tak często, jak się da, szukając ich towarzystwa. Są takie, że aż chce się je zjeść, więc proszę o wyrozumiałość i przedstawiam kolejną bakłażanową wariację :)
Czas przygotowania: 50 min.
Składniki:(na 2 porcje)

  • duży bakłażan 
  • średnia cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/4 szklanki soczewicy
  • łyżka świeżej, posiekanej natki pietruszki
  • pół łyżeczki soku z cytryny
  • pół kubka małego jogurtu naturalnego
  • duży pomidor
  • kumin
  • sól
  • pieprz
Przygotowanie:
  1. Nagrzewamy piekarnik do temperatury 220 st. C.
  2. Bakłażana kroimy wzdłuż na pół. Cebulę kroimy w kostkę, czosnek przeciskamy przez praskę.
  3. Bakłażana kładziemy przekrojoną stroną w dół i pieczemy przez około 20 minut, po czym pozostawiamy na chwilę do wystudzenia.
  4. Bakłażana obieramy ze skórki oraz wyciskamy z niego wodę, po czym kroimy w średniej wielkości kawałki.
  5. W rondelku rozgrzewamy oliwę z oliwek.
  6. Wrzucamy cebulę i smażymy dotąd, aż będzie miękka (około 5 minut).
  7. Dodajemy czosnek i smażymy około minuty.
  8. Doprawiamy kuminem, smażymy przez około 2 minuty.
  9. Dodajemy pokrojonego bakłażana, soczewicę i zalewamy dwoma i pół szklankami wody. Gotujemy przez około 15 minut, aż soczewica zmięknie.
  10. Zawartość garnka rozdrabniaby blenderem do uzyskania pożądanej konsystencji (u mnie - gęsta)*.
  11. Dodajemy pietruszkę, sok z cytryny. Doprawiamy solą i pieprzem.
  12. Pomidora kroimy w kostkę.
  13. Wykładamy puree na talerze i dekorujemy jogurtem naturalnym i pomidorami.
Uwagi:
  • * Jeśli zależy nam na zupie bardziej wodnistej, możemy dolać odrobinę więcej wody (ja preferuję zupy o konsystencji kremu).
dla 1 porcji
Energia 169kcal
Białko 4.16g
Tłuszcz 10.6g
Węglowodany 13.48g
Smacznego!

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Comfort food według mojej Mamy, czyli zupa "nic"


-Co dziś jadłaś na śniadanie?
-Nic.
Nie takiej odpowiedzi można było się spodziewać po osobie, która przestrzega swojego śniadaniowego rytuału najbardziej ze wszystkich domowników. Nic? Niemożliwe. A jednak!
Tym razem na moim stole zagościła zupa, do której słabość ma szczególnie moja mama. To danie, które babcia czasem przyrządzała na śniadanie. Potrawa jest słodka i urzekająco pachnie wanilią, a pianki pływające po jej powierzchni skojarzyły mi się z chmurami, które w letnie poranki zapowiadają ciepły dzień. Idealny start dobrego wakacyjnego dnia, z którego chce się wyciągnąć wszystko, co najlepsze. 
Czas przygotowania:20 min.
Składniki:
(na 1 porcję)

  • szklanka mleka
  • jajko
  • łyżka i łyżeczka brązowego cukru
  • szczypta soli
  • wanilia (lub cukier waniliowy, aromat waniliowy)
Przygotowanie:
  1. Oddzielamy białko jaja od żółtka.
  2. Białko jaja ubijamy ze szczyptą soli i łyżeczką cukru na sztywną pianę.
  3. Żółtko ucieramy z pozostałym cukrem.
  4. Mleko zagotowujemy z wanilią. 
  5. Na gotujące się mleko łyżeczką wykładamy pianki, zaparzamy i zdejmujemy na talerz.
  6. Do żółtka stopniowo dolewamy gorące mleko, cały czas mieszając.
  7. Pianki przekładamy do miski i zalewamy mleczną mieszaniną.
Uwagi:
  • Danie podajemy na ciepło lub na zimno.
  • Zupę podajemy z ryżem, ja wzbogaciłam ją także o ziarna słonecznika i rodzynki.
dla zupy bez dodatków / dla zupy z 1/3 szklanki ryżu, łyżką rodzynek i łyżką ziaren słonecznika
Energia 265kcal / 556kcal
Białko 15.6g / 22.51g
Tłuszcz 10.82g / 17.12g
Węglowodany 26.92g / 83.83g
Smacznego!

niedziela, 21 sierpnia 2011

Enchiladas z kurczakiem i ostrym sosem pomidorowym



Ostatnio nikt nie ma na nic czasu. Dziwny okres, każdy ma zbyt dużo na głowie... Jednak nareszcie znaleźliśmy chwilę, by siąść przy stole razem, jak bywało kiedyś. Ja z kolei miałam okazję do kolejnej kulinarnej podróży. Po raz kolejny wylądowałam w Ameryce. Tym razem sięgnęłam po danie kuchni Tex-Mex i oczywiście nie omieszkałam go odrobinę "uzdrowić". Wyszedł ciepły, apetyczny posiłek dla całej rodziny. A co najważniejsze - wreszcie wspólny.
Czas przygotowania:20 min.
Czas całkowity: jw. + 30 min.

Składniki:
(na 4 porcje)

  • 3 średnie piersi kurczaka
  • 4 placki tortilla (kupione bądź przygotowane samodzielnie)
  • mały kubek jogurtu naturalnego
  • kula mozzarelli
  • 1 kg pomidorów
  • cebula
  • pół zielonej papryki
  • chilli
  • oregano
  • słodka papryka w proszku
  • pieprz
  • starta mozzarella 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
  1. Pomidory sparzamy, usuwamy z nich skórkę i kroimy na kawałki. Paprykę i cebulę kroimy w kostkę.
  2. Gotujemy piersi z kurczaka i kroimy je w kostkę.
  3. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz.
  4. Wrzucamy cebulę, czosnek i paprykę. Smażymy dotąd, aż cebula zacznie nabierać złotego koloru, a papryka delikatnie zmięknie.
  5. Dorzucamy pokrojone pomidory. Gotujemy dotąd, aż sos zgęstnieje.
  6. Przyprawiamy sos chili, słodką papryką, pieprzem i oregano.
  7. Mozzarellę kroimy w cienkie plasterki.
  8. Żaroodporne naczynie natłuszczamy. 
  9. Na tortilli układamy sos i ugotowane kawałki kurczaka, łyżkę jogurtu oraz kilka plasterków sera. Zwijamy i wkładamy do żaroodpornego naczynia, zawiniętą częścią do dołu. Powtarzamy z pozostałymi tortillami.
  10. Pozostałym sosem polewamy tortille w naczyniu żaroodpornym. Wierzch posypujemy wiórkami mozzarelli.
  11. Pieczemy przez około 30 minut.
  12. Po wyjęciu z piekarnika polewamy jogurtem naturalnym.
Uwagi:
  • Danie możemy podać posypane drobno pokrojoną natką pietruszki lub listkami bazylii.
Energia 402kcal
Białko 31.19g
Tłuszcz 15.81g
Węglowodany 37.92g
Smacznego!

sobota, 20 sierpnia 2011

Razowe tortille żytnie


Meksykanie używają tortilli kukurydzianych (do tacos) i pszennych (do burritos). Żaden z nich zapewne nie pomyślał o stworzeniu nowego dania specjalnie dla tortilli z mąki żytniej. Szkoda. Sama podumam nad nazwą dla potrawy, zawiniętej w placek z mąki żytniej. Tortille w sklepie są dość drogie, a ja miałam tak potworną ochotę na małe burritos, że postanowiłam sama wykonać ciasto - ale po drobnych modyfikacjach.
Czas przygotowania: 20 min. 
Czas całkowity: jw. + 1h na "odpoczynek" + 10 min. na smażenie
Składniki:
(na 5 tortilli)

  • szklanka mąki żytniej razowej (typ 2000)
  • 1/4 szklanki mąki żytniej chlebowej (typ 720)
  • szczypta soli
  • 2 łyżki masła
  • 1/3 szklanki gorącej wody
Przygotowanie:
  1. W misce łączymy obie mąki, dodajemy sól i dokładnie mieszamy.
  2. Dodajemy masło pokrojone w drobne kawałki i "wgniatamy" je w mąkę.
  3. Do miski wlewamy gorącą wodę. Całość mieszamy do uzyskania gładkiej masy.
  4. Zostawiamy ciasto na chwile do ostygnięcia. Po tym czasie zagniatamy ciasto i dzielimy je na 5 małych kuleczek równej wielkości.
  5. Miskę przykrywamy wilgotną ściereczką. Kuleczki pozostawiamy na około godzinę.
  6. Kuleczki rozwałkowujemy na cieniuteńkie placuszki o średnicy około 20 cm.
  7. Nagrzewamy suchą patelnię. Tortillę smażymy przez około 30 sekund - na jedną i drugą stronę. Trzeba uważać, by nie trzymać ich na patelni zbyt długo.
Uwagi:
  • Jeśli ciasto przechowywane w lodówce kruszy się podczas zwijania, wystarczy podgrzać je przez moment w mikrofalówce lub na suchej patelni.
  • Gotowe tortille można przechowywać w lodówce, nakryte zwilżoną ściereczką.
  • Tortillę możemy wykorzystać na przykład do przyrządzenia enchiladas czy burritos.
dla 1 tortilli
Energia 158kcal
Białko 2.63g
Tłuszcz 5.64g
Węglowodany 24.25g
Smacznego! 


PS Nie było mnie tu przez kilka dni - problemy z łączem. Czas to nadrobić - jeszcze dzisiaj posty, które zdążyłam napisać w ciągu dwóch poprzednich, spędzonych w odcięciu od globalnej wioski dni :)

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...