wtorek, 15 stycznia 2013

Urad dal dosa, czyli indyjskie placuszki z soczewicy

Pierwszy post po tak długiej nieobecności powinien mieć naprawdę oryginalne pierwsze zdanie.
Nie mam jednak pojęcia, od czego zacząć; najlepiej będzie chyba wytłumaczyć przyczyny mojego restartu - to Wam się przecież należy.
Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo pracowitym okresem. Jestem teraz w klasie maturalnej, przede mną poważne decyzje. Od kilku miesięcy jestem dumnym kierowcą. Piszę tu i ówdzie, czyli zaczynam moją dziennikarską karierę - tak, jak sobie wymarzyłam. Jednak kilka ostatnich miesięcy przyniosły najważniejszą dla mnie rzecz. I nie, nie jestem w ciąży ;)
Jeszcze parę miesięcy temu leczyłam się z obsesji, która stopniowo niszczyła mi życie. Od konieczności panowania nad kaloriami udało mi się uciec. Moje zwycięstwo jednak nie było całkowite - nie mogłam tknąć czegokolwiek nie będącego zdrową żywnością. Powoli mój stosunek do jedzenia (i do życia, które zdominowane przez jedną rzecz zdążało nie w tą stronę, w którą powinno) wrócił do normalności. Nadal jestem fanką zdrowej żywności, jednak moje zainteresowania nie przybierają formy obsesji.
Tymczasem jestem tutaj, uderzając w klawiaturę po kilku nieudanych próbach powrotu na blog. Nie ukrywam, że towarzyszy mi zdenerwowanie - jak ponownie przyjmiecie mnie w blogosferze? Czy jest jeszcze szansa na to, by wpasować się w tę społeczność? Proponuję Wam, moi kochani Czytelnicy, okres testowy - przez miesiąc czy dwa raz w tygodniu będę publikować przepis. Tutaj niewiele się zmieni - będzie to, do czego się przyzwyczailiście. Jeśli reset się uda, zostanę w blogosferze. Bardzo chciałabym wiedzieć, jakie jest Wasze zdanie!
Tyle o mnie; pora na coś, co wszyscy kochamy jednakowo: zdrowe i smaczne jedzenie. 

Czas przygotowania:25 min.
Czas całkowity: jw. + 12h


Składniki:
(na 4-5 porcji)

  • 2 szklanki brązowego ryżu
  • 3/4 szklanki czarnej* soczewicy
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki oliwy z oliwek (opcjonalnie)
Przygotowanie:
  1. Moczymy ryż w wodzie przez przynajmniej 7 godzin, a soczewicę - przez 3 godziny.
  2. Odlewamy wodę z soczewicy i za pomocą blendera miksujemy ją do uzyskania konsystencji bardzo gęstej śmietany. Staramy się nie dodawać wody w trakcie miksowania, jednak dopuszczalne jest dodanie 3-4 łyżek dla zachowania odpowiednio gładkiej konsystencji. Przekładamy zmieloną soczewicę do wysokiego naczynia.
  3. Ryż odcedzamy, zachowując jednak 1/4 szklanki wody z namaczania.
  4. Do pojemnika, w którym miksowaliśmy soczewicę, przekładamy ryż i wodę. Całość miksujemy na jak najdokładniej zmieloną pastę.
  5. Dodajemy ryż do pojemnika ze zmieloną soczewicą. Doprawiamy solą i dokładnie mieszamy - tak, by nie było żadnych grudek.
  6. Masę nakrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na 12 godzin w ciepłe miejsce, by podwoiła objętość.
  7. Rozgrzewamy oliwę z oliwek na patelni.
  8. Wylewamy po trochu masy na patelnię i smażymy, dopóki spód się nie zetnie, a na powierzchni całego placuszka nie pojawią się bardzo wyraźne bąbelki. Delikatnie przewracamy i smażymy jeszcze przez chwilę.
Uwagi:
  • *Czarną soczewicę możemy zastąpić zieloną.
  • Naleśniki podajemy z pokrojonymi pomidorami, jajkiem, posiekaną miętą, kolendrą, szczypiorkiem czy pietruszką.
dla porcji z 1/4 przepisu
Energia 471kcal
Białko 16.4g
Tłuszcz 2.9g
Węglowodany 94g
Błonnik 14.2g
Witaminy
i minerały
mangan
Smacznego!

4 komentarze:

  1. Na wejściu wjechałaś z czymś bardzo interesującym! Rozumiem cię, tez jestem w klasie maturalnej. Nauka i poważne plany na przyszłość absorbują mnie bardzo, ale na szczęście czasem dam radę się zrelaksować blogując. A Twoje problemy rozumiem, na szczęście minęły mi gdzieś pomiędzy gimnazjum a liceum i dziś mogę powiedzieć dumnie, że mam do jedzenia zdrowy stosunek :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. o, kiedyś chciałam zrobić te placki ale w końcu nie zrobiłam :D super, że o nich napisałaś.
    fajnie,że wróciłaś!! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny blog !!

    obserwuję oczywiście i zapraszam do mnie

    http://paradoxoftaste.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do mnie!
    Póki co jeszcze się rozwijam, ale mam nadzieję, że będzie coraz lepiej :)

    www.paczekwkuchni.blogspot.com

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń

Podobne posty

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...